śr.. cze 26th, 2024

КJakie cele stawiali sobie absolwenci 52 lata temu, a jakie stawiali sobie 20 lat temu? Czym kieruje się obecne pokolenie i o czym marzy? Dziennikarka Daria Korolkova omawia ten temat.

Dzisiaj ostatni szkolny dzwonek w jej życiu zabrzmi dla mojej córki. Kiedy zaprowadziłem ją do pierwszej klasy, potajemnie otarłem łzy szkolną linią i myślałem, że na zawsze pozostanie dla mnie dzieckiem. A jeśli rodzice byli w pobliżu, rozmawiając o tym, że ich dzieci stały się bardzo duże, teraz szkoła już tam była, wtedy wydawało mi się, że moje dziecko jest bardzo, bardzo małe, ale teraz muszę iść do szkoły. I nie uwierzyłbym, gdyby mi powiedzieli, jak zmieni się moja opinia za 11 lat. Ale tak naprawdę to nie opinia się zmieniła. Czas się zmienił. Dzieci się zmieniły. Zmieniła się prędkość.

Moja mama ukończyła szkołę średnią w 1966 roku. Kim był ten absolwent? Spokojna domatorka, medalistka, której głównym celem było robienie wszystkiego perfekcyjnie. Nigdy nie przyszłoby jej do głowy, żeby wyprowadzić się od rodziców nie do męża, ale tak po prostu. Mowa o dodatkowych zarobkach (a nie o pracy) w zasadzie nie poszła. Pomoc w domu, czysto „kobiece” hobby w postaci szycia i robienia na drutach, rzadkie wyjścia z przyjaciółmi i wzruszająca platoniczna miłość z rówieśnikiem (co nic nie da, ale to już zupełnie inna historia). W wieku 17 lat moja mama absolutnie nie była przystosowana do samodzielnego życia, co więcej: nikt nie zamierzał jej do tego życia przystosowywać, ponieważ nie oczekiwano niezależnego życia.

Życie toczyło się zgodnie z harmonogramem ustalonym przez społeczeństwo, a także powstrzymywało wszelkie próby wyjścia poza nie przez jakąkolwiek osobę (zwłaszcza dziewczęta). Jej życie było wyważone i stosunkowo niespieszne.

Wiedziała, że ​​po ukończeniu szkoły średniej ma zagwarantowane znalezienie pracy. Na którym w razie potrzeby będzie pracował do emerytury (i tak się stało). Pomiędzy 20 a 25 rokiem życia – żonaty, potem dziecko, potem zasiądzie z nim babcia, która dokładnie w wieku 55 lat przejdzie na emeryturę, harmonogram był znany, przewidywalny, taki sam dla prawie wszystkich. Nigdzie się nie spieszyć. „Patrzę na nie, ogarnia mnie taka tęsknota. Zakładamy kołnierz na szyję, oszukujemy samych siebie. Wszystko wiadomo z góry: najpierw odłożą na telewizor, potem kupią lodówkę. Wszystko jest zaplanowane na 20 lat do przodu, jak w Państwowej Komisji Planowania. Głuchy jak w czołgu”.

Ukończyłem studia w 1998 roku. Za nimi było buntownicze dojrzewanie, uliczne imprezy z kuferkiem i kijami bejsbolowymi (z dzielnicy do dzielnicy, wyżymanie bandany, to wszystko), nagany w szkole za nieprzyzwoity wygląd, desperackie próby znalezienia jakiejś pracy i cudem włączona opcja pisania notatki w dziale młodzieżowym gazety „Wieczór Moskwa”. W 11 klasie wiedziałam już na pewno, że po zapisie (albo i nie zapisaniu – w ogóle nie marzyłam o studiach wyższych, od których cała rodzina była w stanie przedzawałowym) przeprowadzę się na szczęście do wynajmowanego mieszkania , pensja na to pozwalała, a ja starałbym się awansować w jak najkrótszym czasie, bo żadne „lekcje” nie są mi teraz przeszkodą. Wszedłem na wydział wieczorowy i rzuciłem się w wir pracy. Wynajęliśmy mieszkanie na pół z ówczesnym przyszłym mężem, rok później wzięliśmy ślub, rok później urodziła się nasza córka. Jechaliśmy z całych sił, wydawało się, że czas dosłownie przecieka nam przez palce, a jeśli teraz nie wiosłujesz wszystkiego, co się da pełną łyżką, to będziesz frajerem i hańbą. Pamiętam, jak powiedziałem zdanie: „Mam już 25 lat, a jeszcze nie kupiłem mieszkania”. Kupiłem go w wieku 26 lat (tutaj opowiedziałem, jak przetrwać kryzys 30-lecia). Wtedy myśleliśmy, że nasi rodzice to leniwi włóczędzy, wiecznie spóźnieni i patrzą z pogardą na telefony komórkowe, jak mówią, jakiś nonsens.

Tempo rozwoju (zwłaszcza w zakresie technologii) tylko wzrosło od tego czasu, ale jednocześnie dzieci… zwolnił. To zjawisko, które przez długi czas pozostawało dla mnie niezrozumiałe: im się nie spieszy. Przede wszystkim cierpią na brak roku przerwy po szkole (jest to okazja, by zrobić sobie rok przerwy po szkole, żeby oczyścić głowę, podróżować, spróbować swoich sił w różnych dziedzinach, by ostatecznie zdecydować o wyborze zawodu i pole aktywności). Nie czują swędzenia, by „wkroczyć w dorosłość, a potem jakoś się wydostaniemy”. Spokojnie i metodycznie się do tego przygotowują. Zarabiają dodatkowe pieniądze, czasami zmieniając pracę z McDonald’s na muzeum zoologiczne, podróżują do ciekawych miejsc, mają szerokie grono przyjaciół i prawie żadnych bliskich przyjaciół. Marzą o nauce i życiu w różnych krajach, nauce języków i – co za horror – nie mają pojęcia o swoich planach na życie. „Jak to będzie”. I właściwie to jest bardzo fajne.

Nie boją się próbować i rozczarować. Nie boją się dokonać złego wyboru, ponieważ zawsze można wybrać ponownie. Nie chcą tego osiągnąć za wszelką cenę, bo nie starczy czasu, żeby zobaczyć otwierające się pąki i posiedzieć w parku na trawie. Nie palą się, aby założyć rodzinę i rodzić dzieci, dopóki nie zrozumieją, dlaczego jest to konieczne. Ich życie psychiczne nie ma granic „w wieku 30 lat jest to konieczne” lub „w wieku 40 lat będzie już za późno”. Pragną lekkości, różnorodności i przestrzeni. Jednocześnie wiedzą, jak pokonywać trudności (starają się zdać egzamin bez rozmazywania), ale nie szukają tych trudności dla siebie, dzięki czemu bohatersko… Wcale nie chcą niczego heroicznie. Chcą radości.

Prawdopodobnie jest to podstawowa różnica między pokoleniami. Dlaczego nie tęsknię za młodością, przeczytaj tutaj.

Nasi rodzice chcieli stabilizacji. Jesteśmy sukcesem. A nasze dzieci to tylko radość.

I pójdę na ostatnie wezwanie ze spokojnym sercem. Mam dziewczynę, która nie boi się żyć. W głowie, która nie ma metronomu ani tykającego zegara. Która jest przyzwyczajona do polegania na sobie i której świat nie jest zamknięty w żadnych granicach. Wszyscy, moja mama, ja i ona, mieliśmy po 17 lat w momencie ukończenia szkoły. Ale być może córka kończy swoją najbardziej dorosłą z nas.

Tekst: Daria Korołkowa

Przeczytaj także:
Staw rzekomy zabieg
Papryka faszerowana mięsem, najlepszy przepis
Jak schudnac przy karmieniu
Artroskopia kolana białystok
Zazdrościmy, która z gwiazd jest teraz na morzu
Naukowcy odkryli, że dorośli nie lubią dzieci, które są zbyt prawdomówne
WHO ostrzega przed rozprzestrzenianiem się nowego superzakaźnego szczepu koronawirusa XE
Zapalenie kaletki maziowej biodra ćwiczenia
Kolagen rybi na kolana
Orzechy dla serca
Problemy ze wzrostem, jak zostać właścicielem długich loków
Zielony jeczmień na odchudzanie
Cena rezonansu magnetycznego barku
Kurkuma i cynamon na odchudzanie
Jak usunąć włosy w okolicy bikini, 8 przydatnych wskazówek
Tabela pomiarów odchudzanie aplikacja
Czy można ćwiczyć po operacji żylaków
Od wywiadów z celebrytami po dyskusje o przemocy domowej, 6 najlepszych podcastów psychologicznych
Orlistat ulotka po polsku
Jak wybrać szminkę